Jak zaoszczędziliśmy klientowi 27 000 zł

Klient otrzymał od swojego konserwatora ofertę na 27 000 zł: do wymiany miał trafić falownik, płyty elektroniczne, stycznik i kilka innych elementów. Wysłał zapytanie do nas.

Pierwsze pytanie?
Czy falownik w ogóle był wysyłany do serwisu automatyki, by sprawdzić możliwość regeneracji? Odpowiedzi brak. Nasza wstępna opinia – nawet gdyby wymiana była konieczna, koszt takich prac powinien wynieść ok. 15 000 zł, a nie niemal dwa razy więcej.

Po pierwszej diagnostyce wiedzieliśmy już, że coś jest nie tak. Zaproponowaliśmy wymianę wskazanych podzespołów za darmo – pod warunkiem przejęcia windy w nasz serwis.

Efekt?
Część ze wskazanych elementów nie potrzebowała naprawy, resztę wzięliśmy na siebie, a klient od tamtej pory korzysta z naszej opieki serwisowej.

Jeżeli dostajesz podobne wyceny od swojego konserwatora – sprawdź opcję naszego audytu. Nie przepłacaj. Płać tam, gdzie to naprawdę potrzebne, aby Twoja winda była bezpieczna.